Podróże z dziećmi

„Kto podróżuje, ten dwa razy żyje”. Prawda? Prawda! Słowa Andresena (tak, tego od baśni) doskonale odpowiadają na pytanie dlaczego podróżujemy z dziećmi i naprawdę to kochamy 😉 Podróże z dziećmi są dwa razy bardziej intensywne (ile razy wracasz się na siusiu nie z powodu dziecka?) i dwa razy bardziej emocjonujące (od zachwytu po narzekanie).

Jak podróżować z dziećmi?

Nasze podróże staramy się planować tak, aby z jednej strony zarażać dzieci naszymi pasjami i ulubionymi miejscami, a z drugiej – próbujemy wybierać takie pomysły, które spodobają się nam wszystkim. Oczywiście nie zawsze każdy jest tak samo zadowolony, ale ostatecznie wracamy z naszych wyjazdów wypoczęci. Oczywiście bywają także wpadki, ale z każdą kolejną wyprawą jesteśmy mądrzejsi o doświadczenie. Wyjazdy muszą wiązać się z przyjemnością, dlatego warto szukać miejsc, w których każdy znajdzie coś dla siebie. Przy okazji gratis przychodzi lekcja kompromisu 😉

Gdzie podróżować z dziećmi – podróże z dzieckiem po Polsce

Wiele zależy od Waszych pasji i zainteresowań. Waszych, czyli każdego członka rodziny. Jeśli lubicie aktywnie spędzać czas – raczej w górach czy na Jurze znajdziecie dla siebie najwięcej idealnych miejsc. Jeśli wakacje są dla Was synonimem błogiego lenistwa, wówczas prawdopodobnie prędzej wybierzecie urlop nad wodą, czyli wakacje nad morzem, wypoczynek nad jeziorem lub wyjazd nad rzekę. Mamy to geograficzne szczęście, że Polska jest niezwykle zróżnicowana i oferuje i góry (i to jakie!), i morze, i krainę jezior, i wstęgi pięknych rzek, a na dokładkę jeszcze jurajskie skałki, dzikie puszcze, różnorodne parki narodowe i rezerwaty, coraz większą sieć tras rowerowych i szlaków pieszych, a wreszcie niekończącą się listę zabytków.

Wakacje z dziećmi nad morzem, jeziorem i rzeką

Nie znam dziecka, które nie lubi taplania w wodzie, więc tego typu wodne podróże w dużej mierze z góry załatwiają potrzeby najmłodszych. Jeśli jednak planujecie wakacje nad wodą, nastawcie się nie tylko na plażing, ale opracujcie także plan awaryjny na wypadek słabszej pogody, albo przerwania rutyny (ileż można siedzieć w miejscu…?). Zawsze warto obczaić okoliczne atrakcje. Na pierwszy rzut idzie orientacja w najbliższym terenie. W miejscowościach turystycznych zazwyczaj nie brakuje atrakcji dla dzieci i dorosłych (tylko przygotujcie worek pieniędzy), ale warto także zerknąć na mapę i do przewodnika. A nuż za rogiem jest coś interesującego. Jako, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, pod lupę weźcie obszar w promieniu 50 km (albo w innej wybranej odległości) i sprawdźcie, co oferuje okolica. Jeśli zrobicie taki research przed wyjazdem – z pewnością nie będziecie się nudzić. Na wakacjach dobrze sprawdzają się także rowery. Co rusz powstają nowe ścieżki, dzięki czemu można planować bezpieczne wycieczki rowerowe z dziećmi.

Wakacje z dziećmi w górach

Góry są atrakcją samą w sobie. Kiedy jeszcze mieszkałam na nizinach, każdy wyjazd w góry był przygodą a wyczekiwanie na widok pierwszych pagórków budził niepowtarzalne emocje. Teraz wyglądam przez okno i widzę góry 😉 więc i moje dzieci nie szaleją szczególnie na ich widok (przynajmniej tych zalesionych). Nadal jednak Tatry robią na nas wrażenie, ponieważ zdecydowanie różnią się od naszych Beskidów. Ale do rzeczy. W górach można robić tak wiele, że nie wierzę, że ktoś mógłby się tu nudzić. Mnóstwo tu szlaków górskich, tras rowerowych, a także krystalicznie czystych rzek i potoków, jezior i połonin. Góry chyba jednak bardziej lubią Ci, którym ruch dodaje energii, ale poleniuchować w pięknych okolicznościach przyrody także można tu bez większego trudu. Co więcej, w zasadzie cała Polska południowa to różnorodne pasma górskie i odwiedzenie wszystkich zajmie Wam co najmniej kilka lat 😉 Tu nie ma nudy 😉

Wakacje z dziećmi w uzdrowisku

Jeśli myślisz, że wakacje w uzdrowisku dobre są tylko dla emerytów – jesteś w błędzie. To idealna baza wypadowa dla rodzin z dziećmi – szczególnie tymi najmłodszymi. W uzdrowiskach znajdziecie zazwyczaj przepiękne i rozległe parki, po których wygodnie pospacerujesz z wózkiem. To bezcenne i każda młoda mama przyzna mi rację (tarabanienie się z wózkiem przez wysokie krawężniki, schody i inne bariery architektoniczne to żadna przyjemność, a na dodatek taki klimat skutecznie psuje urlop). W uzdrowiskach jest mniej barier, ponieważ kuracjusze miewają przecież problemy z poruszaniem. Klasycznym przykładem uzdrowiska, do którego można przyjechać, zaparkować pod pensjonatem i nie ruszać auta jest Szczawnica (o Szczawnicy przeczytasz TUTAJ).

Zwiedzanie z głową, czyli co zwiedzić z dziećmi

Podczas ferii udało nam się zwiedzić zamki w Bielsku-Białej i w Pszczynie, a dziewczyny były autentycznie zainteresowane eksponatami, dziełami sztuki i książęcymi komnatami. Idąc za ciosem wymyśliliśmy, że pora na Wawel. Kraków nasze dzieci bardzo polubiły, ale Wawel okazał się totalnym niewypałem, ponieważ wykupiliśmy zwiedzanie z przewodnikiem – taki Wawel w pigułce. I teraz wyobraźcie sobie: Wawel, w którym zwiedzania jest na kilka dni, dosłownie przeleciany z przewodniczką o monotonnym głosie, w czasie bagatela prawie 3 godzin i dzieci w wieku wczesnoszkolnym i przedszkolnym. TO SIĘ NIE MIAŁO PRAWA UDAĆ 😉

Co innego Wieliczka, bo tam nawet 3 godziny – to było mało 😉 No, ale co się dziwić, skoro w podziemnej kopalni można było biegać z latarką i szukać solnych ścian i podłóg. A jeszcze te solne rzeźby… Innymi słowy – zanim kupicie bilety na jakąś atrakcję, przemyślcie, czy znajdzie się tam coś autentycznie ciekawego dla dzieci. My dziś już wiemy, że póki co zamki są super, ale nie z przewodnikiem. Zdecydowanie lepiej nam idzie zwiedzanie na własną rękę i zatrzymywanie w tych miejscach, które nas zainteresują. Eksponaty są zazwyczaj dobrze opisane, więc nadal można z takiej przygody wynieść sporo wiedzy, ale przynajmniej nic nie dzieje się „na siłę”. W zamkach często są także dostępne audio przewodniki – może to być także dobra alternatywa dla klasycznego zwiedzania z żywym mówcą 😉

Podróże z małymi dziećmi, czyli gdzie na wakacje z kilkumiesięcznym dzieckiem?

Nasze dziewczyny już dawno temu wyrosły z wózków, ale pamiętam doskonale i wad i ile zalet miało podróżowanie z maluchami. Przede wszystkim raczej nie wybieraj zbyt odległego miejsca, aby podróż nie trwała w nieskończoność. Jakby nie patrzeć, dziecko w foteliku (szczególnie tym pierwszym) jest cały czas w jednej pozycji. A teraz pomyśl: ile Ty wytrzymasz w jednej pozycji? Jeśli koniecznie chcesz jechać na drugi koniec Polski, zaplanuj raczej nocleg lub dłuższą przerwę w połowie drogi. Oczywiście wiele zależy od dziecka. Niektóre potrafią bez problemu przespać całą podróż. U nas to nie przechodziło i do dziś mam ciarki na wspomnienie kryzysów, które nas dopadały w trakcie podróży… Tak czy inaczej, możliwie krótka podróż będzie najmniej uciążliwa dla maluszka.

Gdzie jechać z małym dzieckiem? Tam, gdzie da się wygodnie przemieszczać wózkiem. Nosidła nie są zbyt dobrym rozwiązaniem dla maluszków (lepiej decydować się na chustę – gdy dziewczynki były małe i rozpoznawałam temat, fizjoterapeuci bili na alarm, aby nie nosić dzieci w nosidłach z dyndającymi nóżkami, bo jest to niezdrowe dla ich stawów. Teraz pewnie istnieją już „zdrowsze” nosidła, a w razie wątpliwości odsyłam do jednego z najbardziej popularnych fizjoterapeutów w Polsce: zawitkowski.pl). Jeśli jednak poruszacie się z wózkiem, najlepiej sprawdzą się uzdrowiska z parkami i wygodnymi alejkami do długich spacerów (np. Szczawnica, Krynica), albo miejscowości z dobrą siecią ścieżek rowerowo-pieszych (często takie można spotkać nad morzem).

Przepis na udane wakacje

Na udane wakacje składa się wiele elementów, ale najważniejsze to:

  • wybór miejsca, odpowiedniego do wieku dzieci i ich możliwości (czas rwania podróży i atrakcje na miejscu)
  • plan działań (sprawdź okoliczne atrakcje)
  • słuchanie potrzeb każdego z podróżnych i sztuka kompromisu (tak, to najtrudniejsze)
  • pozytywne nastawienie 🙂

Jeśli podobał Ci się artykuł, wesprzyj mnie w tworzeniu następnych treści i zostań Patronem mojego bloga:

Wspieraj Autora na Patronite

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

error: Nie kopiuj