Zimowy wyjazd nad morze dla wielu brzmi jak kaprys szaleńca, który pomylił pory roku. A jednak coraz więcej rodzin świadomie wybiera Morze Bałtyckie zimą, uciekając od tłumu na stokach i świątecznej gorączki w centrach handlowych. Puste plaże, powietrze nasycone jodem, długie spacery i wieczory przy herbacie zamiast przy odkurzaczu – tak wygląda morze poza sezonem, kiedy milknie straganowo-knajpiany nadmorski zgiełk.
Dlaczego warto jechać zimą nad Morze Bałtyckie?
Najważniejszy argument jest prozaiczny, choć brzmi jak poezja codzienności: spokój. Zimą nad morze jedziesz po ciszę, szeroką plażę tylko dla siebie i brak kolejek – czy to do kawiarni, czy do windy w hotelu. Zamiast walki o miejsce na piasku masz przestrzeń, w której dzieci mogą biegać do woli, a dorośli wreszcie usłyszą własne myśli. Tak, nie ma upału, nie ma plażowania i kąpieli w morzu. Ba! Nie ma nawet brodzenia brzegiem morza, które kocham nad życie, ale jest bajeczny i uspokajający szum morza, który w połączeniu z niepowtarzalnym zapachem plaży jest jak najdroższa terapia na kozetce — tyle, że tańsza i znacznie bardziej przyjemna 😉
Zimowe wybrzeże to również zdrowsze powietrze. Silny wiatr i fale unoszą w powietrze więcej jodu niż latem, a regularne spacery brzegiem morza potrafią zrobić więcej dobrego dla odporności niż niejedno magiczne witaminowe pudełko. Zimowe wyjazdy nad Bałtyk to zatem nie tylko egzotyka w wersji polskiej, ale i rozsądna inwestycja w zdrowie. Mniej więcej zawartość jodu w powietrzu w ciągu roku wygląda tak:
| Miesiąc | Orientacyjny poziom jodu w powietrzu* | Komentarz |
|---|---|---|
| Styczeń | bardzo wysoki | Zimno, częste sztormy, silny wiatr – idealne warunki do uwalniania aerozolu morskiego. |
| Luty | bardzo wysoki | Nadal sezon sztormów; przy wietrznej pogodzie powietrze jest szczególnie bogate w jod. |
| Marzec | wysoki | Wciąż chłodno i wietrznie, choć z tendencją spadkową pod koniec miesiąca. |
| Kwiecień | średnio–wysoki | Mniej sztormów niż zimą, ale przy chłodnych, wietrznych dniach jodu nadal jest sporo. |
| Maj | średni | Łagodniejsza pogoda, częściej spokojne morze, mniejsze falowanie. |
| Czerwiec | niski–średni | Początek sezonu letniego, spokojniejsze morze, mniej silnych wiatrów. |
| Lipiec | niski | Najniższy przeciętny poziom – upał, mniejsze falowanie, „płaskie” morze. |
| Sierpień | niski–średni | Nadal lato, choć pod koniec miesiąca częściej pojawiają się wiatry i burze. |
| Wrzesień | średni | Okres przejściowy – więcej wiatru niż latem, ale mniej niż w pełni jesieni. |
| Październik | wysoki | Początek typowego „okresu jodowego”: chłodniej, mocniejsze wiatry, częstsze sztormy. |
| Listopad | bardzo wysoki | Jedna z najlepszych miesięcznych „okienek” na inhalacje jodem – silny wiatr, wzburzone morze. |
| Grudzień | bardzo wysoki | Zima, sztormy, duże różnice temperatur między wodą a powietrzem – świetne warunki na jod. |
Do tego dochodzi kwestia finansów: zimowy weekend nad morzem potrafi kosztować tyle, ile jedna doba w szczycie sezonu. Święta nad morzem są także nieporównanie tańsze niż święta w górach. Przekonałam się o tym kolejny raz, szukając apartamentu z kuchnią w przyzwoitym standardzie i jak się dobrze poszuka, to naprawdę zamiast 3-4 dni w górach można spędzić 10 dni nad morzem. Właśnie dlatego nasz wybór kierunku na tegoroczne święta padł na Kołobrzeg 🙂
2 lata temu okres świąteczno-noworoczny spędziliśmy we Władysławowie, zatem mamy już doświadczenie w zimowych wyjazdach nad Morze Bałtyckie. Więcej przeczytasz w artykułach:
Władysławowo zimą – czy warto?
Władysławo – atrakcje dla dzieci i nie tylko
Zimowy wyjazd nad morze z dziećmi – plusy i minusy
Rodzinny wyjazd nad morze z dziećmi zimą rządzi się innymi prawami niż lipcowe plażowanie. Nie będzie tu leżenia plackiem na ręczniku – zamiast tego mamy w planie zwiedzanie, spacery, place zabaw, parki zdrojowe. O ile nie będzie sztormu na morzu, to z pewnością codziennie będziemy także chodzić na plażę i szukać bursztynów :P, choć nasze poszukiwania sprzed dwóch lat we Władysławowie nie były zbyt owocne (tym bardziej w Kołobrzegu raczej nie nastawiam się na złote szaleństwo, ponieważ najwięcej bursztynów można znaleźć w raczej zatoce). Tak czy inaczej, zapewne wybierzemy się Muzeum Bursztynu, zwiedzimy latarnię morską, wejdziemy na molo… Lista miejsc jest już przygotowana i szczerze mówiąc, nie wiem, czy wszystko uda nam się zrealizować, ale plany są szeroko zakrojone ;P
Latem odwiedziliśmy Muzeum Bursztynu w Ustce, o którym przeczytasz w osobnym artykule:
Atrakcje dla rodzin: Muzeum Bursztynu w Ustce
Plusy zimowego wyjazdu? Mniej bodźców, mniej hałasu, mniej pokus w postaci automatów z każdej strony i kolorowych straganów. Dziecko może spokojnie biegać po plaży, szukać bursztynków, muszelek, kamyczków i szkiełek (te są u nas niezmiennie na topie i pamiętam doskonale, jak sama je zbierałam, będąc dzieckiem), a ty nie musisz co pięć minut liczyć, czy dalej masz w zasięgu wzroku tę właściwą czapkę w morzu innych czapek. Zimowy wyjazd nad Morze Bałtyckie to także świetna okazja, żeby dzieci rzeczywiście odpoczęły, zamiast zmieniać jeden hałas na drugi.
Minusy? Trzeba mądrze się spakować. Warstwy, wodoodporne spodnie, dodatkowe rękawiczki, termos z ciepłą herbatą – zimą nad Bałtykiem wiatr potrafi przeciągnąć człowieka na wylot i wbić w nieosłonięte części ciała milion igiełek ziarenkami piasku (wiem, co mówię, we Władysławowie zaliczyliśmy też wietrzne dni). Warto też liczyć się z tym, że nie wszystkie atrakcje będą czynne, dlatego plan dobrze uzupełnić o basen, salę zabaw w hotelu czy domowe gry.
Święta Bożego Narodzenia nad morzem – dla kogo to dobry pomysł?
Święta nad morzem to rozwiązanie dla tych, którzy mają już serdecznie dość przedświątecznej bieganiny z mopem, pieczeniem dziesięciu ciast „bo tak zawsze było” i nerwowego dopinania wszystkiego „na ostatni guzik”. Boże Narodzenie nad morzem przenosi ciężar z „trzeba” na „chcę”.
Dla części rodzin święta Bożego Narodzenia nad Bałtykiem są sposobem na zbudowanie własnych tradycji. Zamiast wielkiego stołu – kameralna kolacja w apartamencie lub hotelowej restauracji, zamiast nerwów – wspólny spacer na molo, zamiast trzepania dywanów – oglądanie światełek w uzdrowiskowej części kurortu. Rodzinne święta nad morzem dają przestrzeń na bycie razem: planszówki, filmy, wieczorne rozmowy, a przy tym cały czas czujesz, że naprawdę jesteś „na wyjeździe”, a nie w kuchni.

Świąteczny wyjazd nad morze – jak to zorganizować?
Planowanie świątecznego wyjazdu nad morze warto zacząć wcześniej, szczególnie jeśli celujesz w popularne uzdrowiska. Hotele i pensjonaty przygotowują pakiety świąteczne: kolacje wigilijne, koncerty kolęd, animacje dla dzieci, czasem również wejście do strefy spa. Jeżeli wolisz niezależność, szukaj apartamentu z dobrze wyposażoną kuchnią – wtedy sam decydujesz, czy robisz tradycyjną kolację, czy idziesz na skróty.
My przerobiliśmy już i wyjazdy zorganizowane, i indywidualne. Szczerze mówiąc, każde z nich mają zalety i wady. Wyjazdy świąteczne pakietowe mają tę zaletę, że nie musisz już myśleć o garach i wszystko dostajesz pod nos. Niestety pryska rodzinna, świąteczna atmosfera i to taka kolacja wigilijna naprędce. Wybierając samodzielny apartament z kuchnią, wprawdzie pozostaje gotowanie na wigilijny stół, ale jeśli robisz to dla bliskich, znika presja czasu i potencjalnej oceny z zewnątrz (czy smacznie, takie dania, a nie takie, nie za dużo, nie za mało, takie smaki, a nie takie, a u nas to się robi inaczej… itd., itd…).
Nie masz pomysłu na prezent? Sprawdź:
Pomysł na prezent – list lub film od Mikołaja
Sylwester nad morzem i zimowy długi weekend
Jeśli Boże Narodzenie wolisz spędzać tradycyjnie, rozważ Sylwester nad morzem albo ferie nad morzem. To nadal dobry moment na reset: poranne spacery, gorąca kawa z widokiem na fale i leniwe wieczory.
Część obiektów przygotowuje sylwestrowe pakiety z balem, innym razem wystarczy wynajęty apartament, dobre towarzystwo i spacer o północy brzegiem morza, kiedy fajerwerki odbijają się w wodzie. Zimowe wyjazdy nad Bałtyk mają w sobie naprawdę wiele uroku.
Gdzie jechać nad Bałtyk zimą?
To temat na osobny artykuł (albo cały cykl), ale ogólnie: zimą sprawdzają się miejscowości, które żyją również poza sezonem letnim. Uzdrowiska, miasta z deptakiem, parkiem, kawiarniami – tak, małe, typowo wakacyjne wioski – nie zawsze. Szukając miejsca na zimowy wyjazd nad Morze Bałtyckie, warto sprawdzić, czy w okolicy jest promenada, molo, park zdrojowy, latarnia morska, trasy spacerowe w lesie lub wzdłuż klifu. To one uratują niejedno pochmurne popołudnie, gdy dzieciom znudzi się brodzenie w śniegu i piasku.
Dobrze jest też wybrać bazę wypadową z sensowną komunikacją – zimą pogoda bywa kapryśna, więc możliwość szybkiego powrotu do ciepłego pokoju jest na wagę złota. 2 lata temu wybraliśmy Władysławowo i byliśmy zadowoleni. Samo miasteczko ma wiele do zaoferowania nawet zimą, a wokół również nie brakuje atrakcji, toteż wybraliśmy się i na pobliski Hel, i do Sopotu i Gdańska. Szczerze mówiąc, nawet brakło nam czasu, bo warta odwiedzenia byłaby także Jastrzębia Góra, ale nadrobimy to innym razem. W tym roku zdecydowaliśmy się na święta w Kołobrzegu, w którym przywitamy także Nowy Rok. O tym, co mnie przekonało, napisze w osobnym artykule. Sądzę, że równie ciekawymi miejscami na święta nad morzem może być Ustka, Krynica Morska, Trójmiasto, czy Łeba, ale rozważaliśmy też Jarosławiec. Mniejsze miejscowości będą także miały swój urok, przy czym musisz się liczyć z tym, że w nich zdecydowanie mniej lokali i komercyjnych atrakcji będzie otwarta.
Jeśli Bałtyk zimą cię jednak nie przekonuje, sprawdź propozycje wczasów świątecznych i noworocznych:
Gdzie na święta, czyli TOP 5 wyjazdów na święta i wczasów świątecznych
Gdzie lecieć na Święta Bożego Narodzenia? TOP 10 najlepszych kierunków na rodzinne święta poza domem
Sylwester: Gdzie świętować Nowy Rok? Najlepsze destynacje
Komu spodobają się święta nad morzem?
Zimowe i świąteczne wyjazdy nad Morze Bałtyckie to propozycja dla tych, którzy mają odwagę wyjść poza utarty schemat „morze tylko latem”. Jeśli szukasz spokoju, chcesz pobyć z rodziną bez presji perfekcyjnych świąt i lubisz szerokie plaże bez tłumów, Boże Narodzenie nad morzem albo krótki zimowy wyjazd nad morze może stać się waszą nową tradycją – taką, do której będzie się wracać myślami przez cały rok.