Tegoroczne lato nas nie rozpieszcza i chyba bardziej niż w poprzednich latach wczasowicze szukają alternatywy dla aktywności na wolnym powietrzu. Wśród pomysłów na niepogodę na plan pierwszy wysuwają się wszelkie muzea i wystawy. Dziś opowiem o miejscu, które warto zapisać na swojej liście „do odwiedzenia” bez względu na pogodę.
Muzea Bursztynu na wybrzeżu Bałtyku
Zacznijmy od tego, że Muzeum Bursztynu znajduje się nie tylko w Ustce. Jedno z nich mieści się m.in. w Gdańsku i właśnie to ostatnio polecił mi kuzyn. To tutaj mieści się ponoć eksponat bursztynu, w którym zatopiona jest… jaszczurka! Wprawdzie mieliśmy w te wakacje odwiedzić Trójmiasto, ale plany się zmieniły i stanęło na Lubiatowie i Rowach. Szukając pomysłów na nowe aktywności, znalazłam Muzeum Bursztynu w Ustce. Jak się okazało, wizyta w tym miejscu spodobała się i to bardzo całej naszej czwórce, zatem do rzeczy.
Muzeum Bursztynu w Ustce
Muzeum Bursztynu w Ustce to prawdziwa perła wśród nadmorskich atrakcji – miejsce, gdzie historia zaklęta w złocistym kamieniu spotyka się z morskim wiatrem i legendą. Zaledwie kilka kroków od portu, czeka na zwiedzających świat pełen bałtyckich tajemnic: okazy bursztynu z zatopionymi w nich owadami sprzed milionów lat, misternie wykonana biżuteria oraz opowieści o dawnych bursztyniarzach i ich mozolnej pracy. To nie tylko wystawa, lecz podróż w czasie, która z pewnością oczaruje i dzieci, i dorosłych – zwłaszcza tych, którzy wierzą, że w każdym kawałku bursztynu drzemie odrobina magii.
Zwiedzanie Muzeum Bursztynu w Ustce
Wizyta w Muzeum Bursztynu w Ustce to nie tylko oglądanie gablot z eksponatami. Przekraczając próg wystawy, wkraczamy do niezwykłego świata bursztynu, przenosimy się w czasie i przede wszystkim dowiadujemy się mnóstwa informacji na temat tego skarbu, który od tysięcy lat był cenionym kruszcem i produktem prawdziwie eksportowym. Bursztyn jest znakiem rozpoznawczym polskiego Bałtyku od dawien dawna.
Na marginesie dodam, że o tym, jak bardzo pożądanym kruszcem był bursztyn jeszcze w starożytnej Europie, można przeczytać w „Bursztynach” Zofii Kossak Szczuckiej. To zbiór opowiadań, które przedstawiają losy Polski od czasów jeszcze przed 966 r. W jednym z nich pojawia się właśnie historia wyławiania bursztynu na Pomorzu i wymiany handlowej.
Zwiedzanie Muzeum Bursztynu w Ustce zaczyna się od projekcji krótkiego (ok. 20 minut) filmu na temat bursztynu, historii jego powstania, obróbki i współczesnego wykorzystania. Nuda? Bynajmniej! Dzięki temu wkraczamy do świata złocistego skarbu Bałtyku, a to dopiero pierwszy krok.

Po filmie przejmuje nas przewodnik. Z czym kojarzy się zwiedzanie z przewodnikiem?
Tu znów dygresja. Byliśmy jakiś czas temu na Wawelu. Wybraliśmy około 2-godzinny program zwiedzania, w którym prawie wszystko można było zobaczyć po trochu. Prowadziła nas pani przewodnik, która mówiła swoją kwestię chyba milionowy raz, bo nawijała jak katarynka, a jej twarz nie zdradzała ani grama emocji. Niestety wiało nudą, choć miejsce jest na tyle wypełnione ciekawostkami, że można by zwiedzać z otwartymi ustami, a jednak rutyna przewodnicka spaliła temat.
Jeśli zatem zwiedzanie muzeum kojarzy ci się z ziewaniem, to w Muzeum Bursztynu nie zaśniesz. Oprowadzał nas młody, przesympatyczny przewodnik, który zapewne nie robił tego pierwszy raz, a jednak jego opowieści coś wyróżniało. PASJA. Gołym okiem widać było, że zwyczajnie ma zajawkę na bursztyna :-). Opowiadał ciekawie, pokazywał, jak obrabiano bursztyn w dawnych czasach i jak robi się to obecnie. Oczywiście hitem dla dzieci (i nie tylko) było poszukiwanie bursztynów w piasku. Nieoczekiwanie już następnego dnia z naszej przyczepy zniknęło w tajemniczych okolicznościach sitko do makaronu i odnalazło się znakomicie na plaży, gdzie poszukiwania cennego kruszcu były kontynuowane z należytym zapałem 😉



Ekspozycja bursztynów i bursztynowych dzieł jest doprawdy imponująca. Z całą pewnością warto zobaczyć ją na własne oczy. Ogromne wrażenie robi także kolekcja bursztynów, w których zatopione zostały miliony lat temu różne owady. Patrząc na komary uwięzione w żywicy, można poczuć pewną satysfakcję. Wszakże to dla nich jedyny sposób na to, aby spojrzeć na nie życzliwym okiem 😛








Muzeum Bursztynu to muzeum z pasją
Dlaczego warto odwiedzić Muzeum Bursztynu w Ustce? Z prozaicznych powodów:
- aby poznać historię bursztynu
- aby dowiedzieć się więcej o jego obróbce i zastosowaniu
- aby zobaczyć różne rodzaje bursztynu i imponujące okazy
- aby podziwiać przepiękne bursztynowe przedmioty
- aby dowiedzieć się, że bursztyn ma prozdrowotne właściwości i naprawdę szerokie zastosowanie w produkcji kosmetyków i suplementów.
Czy wiesz, że zapach bursztynu odstrasza owady? Można się zatem chronić np. stosowaniem zewnętrznym nalewki bursztynowej przeciwko komarom i kleszczom. Muszę zgłębić temat, bo buteleczka zalanych alkoholem bursztynów stoi mi na półce w kuchni, czekając na zastosowanie od jakichś 3 lat.
Współpraca reklamowaNajważniejszy powód, dla którego warto odwiedzić Muzeum Bursztynu w Ustce, jest jednak taki, że pracują tam ludzie z pasją, którzy nie przychodzą do pracy za karę. Jest ciekawie i pięknie! Sądzę, że jest to atrakcja dla rodzin z dziećmi, którą zdecydowanie warto polecić, zamiast wydawania kasy na straganach z chińszczyzną. Nasza czwórka wyszła mega zadowolona i już poleciłam to miejsce znajomym, którzy spędzają wakacje w Ustce. Zresztą, trzeba sprawdzić na własnej skórze ;-). Na wizytę w Muzeum Bursztynu w Ustce trzeba zarezerwować sobie około godziny. Znajduje się tu także sklepik, w którym można kupić bursztynowe kosmetyki i biżuterię.
Chyba mamy ostatnio szczęście do takich klimatycznych miejsc, ponieważ niedawno odwiedzone przez nas na drugim końcu Polski Muzeum Zabawek w Krynicy także okazało się miejscem z duszą.
Pozostaje mi życzyć udanych wizyt w muzeach! 🙂