Krynica Zdrój — uzdrowisko dla rodzin

Jak ja lubię uzdrowiska i emeryckie klimaty! Największą miłośniczką Krynicy, która zaraziła mnie tą chorobą 😉 była moja babcia. To z nią poznawałam zakamarki Góry Parkowej, spacerowałam po deptaku i sączyłam Słotwinkę przez rurkę. Było to ponad 30 lat temu i od tej pory Krynica-Zdrój zmieniła się bardzo, ale… wcale nie niedopoznania. Jedno jest niezmienne: jest nadal zjawiskowa i chce się do niej wracać.

Wczasy w Krynicy z dziećmi

Tak, jak przed laty babcia zaraziła mnie Krynicą, tak ja w poprzednie wakacje zaraziłam nią moje dzieci ;-). Wybrałyśmy się na tydzień w lipcu. Trafiłyśmy na świetną pogodę, a ilość atrakcji sprawiła, że udało nam się odwiedzić zaledwie kilka. Potwierdziło się także moje przekonanie, że wakacje z dziećmi w uzdrowisku to świetny pomysł. Tu po prostu nie da się nudzić! Krynica jest znacznie większa i posiada znacznie szerszą infrastrukturę turystyczno-rozrywkową niż moja ukochana Szczawnica (o której przeczytasz TUTAJ i TUTAJ). W Krynicy znajdziesz niezliczone ścieżki do spacerowania z dziećmi — także najmłodszymi jeszcze w wózku oraz naprawdę imponująca ilość atrakcji niekomercyjnych i komercyjnych. Tydzień w wakacji w Krynicy to zdecydowanie za mało 😉

Krynica – gdzie zaparkować

Z informacji praktycznych: do Krynicy-Zdrój dojedziecie także pociągiem. Jeśli poruszacie się autem i chcecie zaparkować w centrum — polecam miejski parking za Urzędem Miasta. Jest wprawdzie płatny, ale jego cena jest dużo bardziej przystępna, niż innych w okolicy. Tylko raz stanęłam na parkingu prywatnym i był kilkakrotnie droższy niż miejski.

IT w Krynicy i Questy – wyprawy odkrywców, czyli świetna zabawa dla rodzin z dziećmi

Na początek dobrze jest odwiedzić Informację Turystyczną, jeśli jesteście tu pierwszy raz. Znajdziecie tam sporo folderów, mapek i miłą obsługę, która poleci, co warto zobaczyć. Polecam także gry terenowe. W Krynicy znajduje się kilka Questów. Można je robić z apką albo z wydrukowaną kartą dostępną w IT. Na wytrwałych czekają także drobne nagrody na mecie :-). Dla mnie zaskoczenie był fakt, że dzięki Questom można zbierać także odznaki PTTK. Także Questy polecam Waszej uwadze nie tylko w Krynicy. W całej Małopolsce jest ich całkiem sporo.

Wody mineralne i pijalnia w Krynicy-Zdróju

Jak uzdrowisko, to i wody i pijalnia. W Krynicy znajdziecie przepiękną pijalnię wód mineralnych z ogromnymi okazami roślin i oczywiście pysznymi wodami (o nich napiszę może kiedyś osobny artykuł). Dla dzieci odpowiednia jest Słotwinka, która jest najbardziej delikatna w smaku, a zatem najmniej zmineralizowana, ale zapewniam, że nie każde się na nią skusi. Wyzwaniem smaku jest oczywiście Zuber, który — jak słyszałam od zawsze — śmierdzi zbukami. Odważyłam się go skosztować i nie jest źle, ale zdecydowanie trzeba lubić wody mineralne, albo mieć silną motywację prozdrowotną, żeby go pić. Bardziej znośnie smakuje zmieszany pół na pół z Janem, co przetestowałam, dzięki pani nalewającej wody w pijalni.

Wody są oczywiście płatne, ale nie są to duże koszty. W pijalni można kupić także pijałkę do wody (kubeczek z wbudowaną rurką), która nie tylko będzie fajną pamiątką, ale także jest eko (szkoda za każdym razem kupować jednorazowy kubeczek i zaśmiecać środowisko). Ja jestem fanką i wód, i pijałek, także codziennie musiałyśmy musowo to miejsce odwiedzić :D.

Góra Parkowa w Krynicy i atrakcje Góry Parkowej

Uwielbiam Górę Parkową. Można tu spacerować i spacerować, bo cała usłana jest alejkami. Mieszkałyśmy w pokoiku nieco oddalonym od centrum, ale z doskonałym dojściem do deptaku właśnie przez alejki Góry Parkowej. Zbocze nie jest strome, zatem spacery nie są wyczynowe, a wiele ścieżek pokonacie spokojnie także z wózkiem. Znajdziecie tu kilka przyjemnych zakamarków takich jak Staw Łabędzi, Figurę Jelenia, Leśne Sanktuarium Matki Bożej Królowej Krynickich Zdrojów, Zakątek Kraszewskiego, Czarny Staw i starą ścieżkę zdrowia (niestety jest zaniedbana i słabo oznakowana, a szkoda. Pamiętam ją jeszcze z dzieciństwa. Ścieżka stanowi zestaw tablic z prostymi ćwiczeniami fizycznymi do wykonania. Tablice znajdują się w stosunkowo niewielkiej odległości od siebie, ale znalazłyśmy ich tylko kilka).

Oczywiście na szczyt możecie wejść pieszo lub wjechać kolejką (podobną jak ta na Gubałówkę lub Górę Żar). Podróży towarzyszy multimedialna wizualizacja, która sprawia wrażenie podróży w czasie. Jest to o tyle ciekawe, że wagoniki są zabytkowe i mają prawie 100 lat! Pochodzą z 1937 r. i są oczywiście odrestaurowane i wyremontowane, jednakże sama świadomość ich historii robi miłe wrażenie (ja przynajmniej lubię takie hece).

Na szczycie Góry Parkowej znajduje się kawiarnia z pięknym widokiem oraz restauracja. W zeszłe wakacje był tam jeszcze wielki plac budowy, ponieważ powstawała betonowa wieża widokowa na Górze Parkowej. Po co? Nie wiem, bo to trzecia wieża widokowa w Krynicy. Jedna znajduje się na Jaworzynie Krynickiej i tam niestety nie dotarłyśmy, a druga w Słotwinach i przeczytacie o niej TUTAJ). Z tego, co czytałam, wieża na Górze Parkowej jest już czynna. Ponadto na szczycie znajduje się sporo drobnych atrakcji, park linowy, zjeżdżalnia pontonowa i stosunkowo nowa Polana Muzyki i Światła (wstęp z biletem na kolejkę lub płatny osobno). To bardzo ładne miejsce, wypełnione pięknymi kwiatowymi kompozycjami i rzeźbami. Obok znajduje się też „zwykła” polana, na której z przyjemnością można sobie poleniuchować na kocyku lub ławeczce.

Górę Parkową możecie zatem eksplorować za darmo lub korzystając z płatnych atrakcji. Tak czy inaczej, spacerek po jej zboczu jest naprawdę mega wytchnieniem w upalne dni.

Deptak krynicki

Przy deptaku znajduje się wspomniana wcześniej pijalnia wód, Domy Zdrojowe, stara muszla koncertowa (niestety już nie odbywają się w niej koncerty. Teraz płatne imprezy mają miejsce chyba gdzieś w okolicach stacji kolejki, a darmowych koncertów już albo nie ma, albo zdarzają się bardzo rzadko. Szkoda, bo Krynica to przecież miasto ukochane przez Kiepurę. Ale co zrobić. Miasto najwyraźniej rozwój rozumie poprzez zmiany niekoniecznie na dobre). W okolicy deptaku znajduje się park, klomby, fontanny, ławeczki i płynie Kryniczanka. Wszędzie jest oczywiście pięknie, ale w czasie upałów deptak zamienia się w najprawdziwszą patelnię. Wtedy trzeba uciekać na zbocze Góry Parkowej, bo centrum jest bardzo męczące.

Wart wspomnieć, że fontanny wieczorem stanowią nie lada atrakcję. Odbywają się wówczas pokazy, podczas których woda w fontanna tańczy w rytm muzyki wśród kolorowej gry świateł.

Krynica-Zdrój — atrakcje dla rodzin

W Krynicy nie brakuje rzecz jasna atrakcji komercyjnych. W zasadzie nie dziwią porównania do drugiego Zakopanego, choć nie jestem przekonana, czy jest to dobry kierunek rozwoju uzdrowiska. Tak czy inaczej, niektóre atrakcje, które udało nam się zaliczyć możemy polecić z ręką na sercu 😉 Wymienię zatem tylko kilka z nich:

  • Muzeum Zabawek w Krynicy-Zdrój. Przeczytasz o nim TUTAJ. Według nas — petarda! Muszę tu zaznaczyć, że jest to naprawdę atrakcja dla całych rodzin, bo my — dorośli znajdziemy tam zabawki także z naszego dzieciństwa, co naprawdę przyprawia o łezkę w oku. Można też pociupać w Mario :D. Naprawdę świetne miejsce i piękna kolekcja bardzo starych, tylko starych, jak i współczesnych zabawek, którą zdecydowanie warto zobaczyć całą rodzinką;
  • wodny plac zabaw — idealny na upalne dni. Jest płatny, ale nie rujnuje portfela. Na miejscu znajduje się strefa gastronomiczna, a na dole pojedyncze parasole ze stolikami i ławkami. Trochę ich mało, bo reszta terenu to oczywiście patelnia ;-). Tu warto podjechać autem. W lipcu 2025 parkingi nie były płatne i bez problemu znalazłam miejsce;
  • Muzeum Nikifora — nie zdążyłyśmy tam iść, ale to miejsce, które można polecić w ciemno.
  • Park Słotwiński — w Słotwinach, około 2 km od centrum znajduje się niewielki, ale bardzo urokliwy i spokojny Park Słotwiński z małą, bezpłatną tężnią i pijalnią wód. To tu bije źródło Słotwinki;
  • Słotwiny Arena – kompleks, w którym znajduje się kolejka krzesełkowa, wieża widokowa, ścieżki rowerowe, stok narciarski, restauracje i spora tężnia. Tu atrakcje są płatne, ale jeden cały dzień warto zarezerwować także na to miejsce. Więcej na jego temat przeczytasz TUTAJ.

Czy warto jechać do Krynicy z dziećmi?

W zasadzie odpowiedziałam na to pytanie już we wstępie ;-). Moich dzieciom Krynica spodobała się i to bardzo. Już w zeszłym roku miałyśmy mocne postanowienie powrotu tutaj w kolejne wakacje. W tym roku nasze plany zmieniają się dość dynamicznie, toteż nie wiem, czy nam się to uda, ale jeśli tak — z pewnością się tego dowiecie z Facebooka 😉

Czytaj też o Krynicy i Szczawnicy sprzed lat:
#2 Powrót do przeszłości: Krynica Zdrój – Czarny Potok
#3 Powrót do przeszłości – Szczawnica

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

error: Nie kopiuj