Ogromne zaskoczenie i to pozytywne (w końcu to Śląskie — pozytywna energia! 😉 )! W sercu Śląska znajduje się zarąbisty camping w genialnej lokalizacji. Bezpośrednio przy Parku Śląskim, obok stacji kolejki krzesełkowej Elka, tuż przy ZOO, nieopodal wesołego miasteczka. Camping Park Śląski działa od tego sezonu i udało nam się wziąć go pod lupę.
Camping przy Legendii w Chorzowie
Być może nawet nie pomyślałabym o tym, żeby szukać campingu w Chorzowie, ale już drugi raz zainwestowaliśmy w bilet sezonowy do wesołego miasteczka i wyjazdy na jeden dzień zostawiały zawsze niedosyt. Zastanawialiśmy się nad wyjazdem na weekend z przyczepą, ale nigdzie w bezpośredniej okolicy parku nie było żadnego campingu — aż do tego roku. Na karawaningowej mapie pojawił się Camping Park Śląski i to w idealnej lokalizacji. Szczęśliwie jeszcze przed wyjazdem nad morze udało nam się go odwiedzić.
Camping Park Śląski — idealna baza wypadowa na spacery
Tak, jak pisałam we wstępie, Camping Park Śląski usytuowany jest przy Parku Śląskim obok stacji kolejki i ZOO, ale już za płotem znajdują się urokliwe alejki parkowe, które prowadzą do kolejnych pięknych ogrodów i innych atrakcji. Pamiętajmy, że Park Śląski jest ogromny i ma naprawdę bardzo dużo do zaoferowania turystom i spacerowiczom (ale o tym napiszę jeszcze w innym artykule).
Infrastruktura i udogodnienia na Campingu Park Śląski
Na terminie Campingu Park Śląski znajduje się całkiem sporo miejsca, z czego wiele stanowisk jest utwardzona kamyczkami dla przyczep i kamperów, tworząc parcele premium. Posiadają one indywidualne podłączenie do wody (krany) i prąd. Zrzut nieczystości i szarej wody znajduje się w wyznaczonym miejscu (brak kanalizacji przy parcelach) przy wjeździe i można bez problemu pozbyć się niewygodnego balastu z pojazdu ;-). Oczywiście do dyspozycji gości pozostają sanitariaty i stanowisko do mycia naczyń, a także restauracja i plac zabaw.

Restauracja na Campingu Park Śląski
Mam wrażenie, że odwiedzają ją nie tylko mieszkańcy campingu, ale szczerze mówiąc, wcale mnie to nie dziwi. Codziennie dostępne jest danie dnia w promocyjnej cenie, ale ze standardowego menu naprawdę spokojnie każdy wybierze coś dla siebie. Co ważne, ceny nie zwalają z nóg i posiłki są całkiem smaczne. Jedyny minus to czas oczekiwania na posiłek, ale może akurat tak trafiliśmy (jeszcze to sprawdzimy następnym razem :P). Jeśli zatem nie zamierzasz pichcić w przyczepie — to miejsce jest dla ciebie idealne 😉

Camping Park Śląski dla dzieci
Muszę temu tematowi poświęcić osobny akapit, ponieważ wielki ukłon od najmłodszych należy się właścicielom campingu. Oprócz całkiem fajnego placu zabaw tuż przy restauracji do dyspozycji dzieci jest dmuchaniec bez dodatkowych opłat. Nasze dziewczyny oczywiście kupiły to miejsce w całości ;-).


Ponadto wokół campingu biegnie asfaltowa alejka. Wprawdzie miejscami sporo na niej nierówności od korzeni drzew, ale mimo wszystko dobrze sprawdza się na jeżdżenie na rolkach, rowerkach czy hulajnogach. Dzieci nie mogą tu narzekać na nudę ;-). Alejka jest bezpieczna, ponieważ służy wyłącznie jako dojazd dla gości campingu i nikt tu nie jeździ szybko, a cały teren jest ogrodzony. Teren jest spory, ale z każdego miejsca w zasadzie widać cały camping, więc łatwo mieć dzieci na oku.
Sanitariaty na Campingu Park Śląski
Sanitariaty są przyzwoite, ale pierwszego dnia nie zrobiły na mnie dobrego wrażenia. Tu na usprawiedliwienie muszę dodać, że trafiliśmy na najazd Anglików, którzy delikatnie mówiąc, wprowadzili tu niezły chaos. Pomijając fakt, że przez całą noc puszczali na full jakieś angielskie smuty (o 2 czy 3 nadal głośnik dawał w najlepsze), to w łazienkach o poranku papieru brak, mydła brak, za to nieład był (i nie mówię o poranku o godzinie 6, tylko raczej o godzinach przedpołudniowych). Z czasem ktoś to ogarnął, ale reakcja obsługi powinna być nieco szybsza. Niestety brak choćby stróża również dało się odczuć. Kolejna noc przebiegła już spokojnie i nie mam się do czego przyczepić 😉 Co więcej, angielscy turyści zostawili po sobie dosłownie śmietnik na terenie campingu, ale obsługa w mig ten nieład ogarnęła, zatem duży plus za refeks 😉
Sanitariaty składają się z trzech toalet (2 nieco małych i 1 większej) i 3 czy 4 kabin prysznicowych. W 1 był normalny prysznic, w pozostałych przycisk, którego strasznie nie lubię, ale rozumem: ekologia, oszczędność wody, bla, bla, bla. W kabinach znajdowały się wieszaczki i półeczki na kosmetyki, za co duży plus, ponieważ nie wiedzieć czemu nie zawsze jest to standard nawet na bardzo dobrych campingach. Co więcej, w łazienkach znajdowała się suszarka do włosów — kolejny duży plus. Minus — zazwyczaj nie było mydła.




Przed wejściem do łazienek znajdowały się zlewy do zmywania naczyń.

Czy warto jechać na Camping Park Śląski?
Skoro już o nim piszę, samo w sobie rozumie się, że tak ;-). My z pewnością tam wrócimy i to nie raz. Lokalizacja jest naprawdę świetna i dla osób posiadających wspomniane już wcześniej bilety sezonowe do Legendii — wypad na tutejszy camping to strzał w dziesiątkę. Jeśli wesołe miasteczko cię nie interesuje, to za płotem znajdziesz gigantyczną ilość atrakcji Parku Śląskiego, który naprawdę mocno może zaskoczyć tych, którzy Śląsk nadal wyobrażają sobie jako jedną wielką kopalnię, umorusaną węglem. Park Śląski to najprawdziwsze zielone płuca regionu, dające naprawdę spory wachlarz możliwości spędzania wolnego czasu na świeżym powietrzu. A camping zasługuje na mocną 5+. Parę rzeczy bym poprawiła, ale nasze pierwsze wrażenie brzmiało: „Wow! Ale tu fajnie”. Po dwóch dniach wyjechaliśmy z takim samym przeświadczeniem i z przyjemnością tu wrócimy już niebawem 🙂