Słoneczny Brzeg to jeden z najbardziej popularnych kurortów w Bułgarii. Nic w tym dziwnego, bo zachwyca szerokimi, piaszczystymi plażami, bajecznymi widokami i szeroką bazą turystyczną. HI Hotels Imperial Resort położony jest na obrzeżach Słonecznego Brzegu (od strony Nesebyru). To właśnie lokalizacja zdecydowała o wyborze przez nas tego hotelu. W dzisiejszym artykule przeczytasz jakie zalety i wady tego obiektu odkryliśmy podczas naszego pobytu i czy można go polecić jako hotel w Bułgarii dla rodzin z dziećmi.
Słoneczny brzeg — hotel dla rodzin z dziećmi
Słoneczny Brzeg to jeden z najpopularniejszych kurortów nad Morzem Czarnym, położony niedaleko zabytkowego Nesebyru. Miejscowość zaczęła intensywnie rozwijać się w drugiej połowie XX wieku, kiedy Bułgaria postawiła na turystykę wypoczynkową — jeszcze za komuny. Bułgaria była wówczas wymarzonym kierunkiem wczasów zagranicznych Polaków i jednym z niewielu możliwych na dla mieszkańców bloku wschodniego.


W Słonecznym Brzegu znajdziecie całą masę hoteli, polecanych dla rodzin z dziećmi. Wiele z nich ma rozbudowane aquaparki i szereg udogodnień dla najmłodszych. Należy jednak pamiętać, że Słoneczny Brzeg to przede wszystkim mekka bułgarskiej rozrywki i życia nocnego, zatem wybierając ten kierunek z dziećmi, musisz mieć to na uwadze. My byliśmy tu w maju, a zatem grubo przed sezonem i wybraliśmy hotel na obrzeżach, toteż na temat miejskich rozrywek niewiele mam do powiedzenia. Ponadto powiedzmy sobie szczerze, że jadąc z dziećmi i tak się z nich nie korzysta, zatem moim zadaniem imprezowy charakter Słonecznego Brzegu dla rodzin z dziećmi może być raczej wadą, niż zaletą.
Zobacz aktualne last minute wczasów w Słonecznym Brzegu w Bułgarii:
Imperial Resort — lokalizacja hotelu na obrzeżach miasta
To zdecydowany atut hotelu Imperial Resort. Obiekt położny jest na obrzeżach Słonecznego Brzegu. Do centrum można iść plażą lub miejskimi uliczkami (to już wątpliwa przyjemność), co zajmie około 30-40 minut (lub więcej — zależy, gdzie chcecie dotrzeć). Przyznam, że mnie Słoneczny Brzeg kompletnie nie zachwycił, ale uczciwie powiem, że nie miałam okazji, aby zobaczyć go w pełni. Opisałabym go jako turystyczne miasteczko z ciasną zabudową i niezliczoną ilością hoteli. Oczywiście Słoneczny Brzeg ma mnóstwo miłośników, ale ja wolę zdecydowanie inne klimaty.
Wracając do lokalizacji hotelu Imperial Resort — w jedną stronę można iść na spacer do centrum Słonecznego Brzegu, a w drugą — i to polecam — około półgodzinny spacer do Nesebyru, do którego z hotelu prowadzi przyjemna promenada nad kamienistym brzegiem morza. Najlepiej kierować się przez wydmy na plażę, potem na lewo do wyjścia i już jest się na wspomnianej trasie spacerowej, która prowadzi do przesmyku ze słynnym wiatrakiem. Przez całą drogę widoki są wręcz bajeczne, zatem spacer w tym kierunku jest naprawdę niezwykle przyjemny.

Pokoje w hotelu Imperial Resort
Wybierając Imperial Resort, kierowaliśmy się przede wszystkim lokalizacją oraz opiniami, jakie znaleźliśmy na stronie wakacje.pl oraz w innych serwisach turystycznych i blogach podróżniczych. Byliśmy przygotowani na to, że pokój nie będzie tak ładny, jak ten, który mieliśmy w zeszłym roku w hotelu Alua Helios Bay w Obzorze (przeczytasz o nim TUTAJ). Wprawdzie w biurze organizatora polecono nam go jako hotel lepszy niż Alua Helios Bay, ale o tym dalej.
Zdecydowaliśmy się na niewielką dopłatę i wybraliśmy pokój w głównej części hotelu (junior suite with balcony or tarace park view). Pokój okazał się naprawdę bardzo ładny i wygodny. Dla naszej czwórki mieliśmy duże i bardzo wygodne łóżko małżeńskie oraz rozłożoną sofę. Oprócz tego w pokoju znajdował się niewielki szezlong — idealny do leniwego odpoczynku z książką w ręku. Do dyspozycji mieliśmy także duży taras z widokiem na ulicę od frontowej strony hotelu. Mogę tu dodać, że okolica jest tu dość spokojna, a uliczka, przy której znajduje się hotel to w zasadzie mało ruchliwy dojazd do hoteli.
Ponadto w pokoju znajdowały się standardowo łazienka z prysznicem, szafa, biurko, półka, szafka z czajnikiem i mini zestawem herbaty i kawy, lodówka, sejf i TV. W łazience znajdowała się oczywiście suszarka do włosów, zestaw ręczników oraz mydło i żel 2 w 1 (żel pod prysznic i szampon) w niesamowicie niewygodnych dozownikach (tak, dozowniki były koszmarne).






Pokój w Imperial Resort nie tylko nas nie zawiódł, ale nawet pozytywnie zaskoczył. Standardowe pokoje zlokalizowane są w drugim budynku i przed wyjazdem przeczytaliśmy, że oblegane są głównie przez imprezowych Anglików, toteż woleliśmy nie ryzykować. Okazało się, że słusznie, ponieważ cały segment naprawdę opanowany był przez turystów z wysp, którzy przyjechali tu poimprezować. Muszę jednak przyznać, że rozmawialiśmy z Polakami, którzy byli Imperial Resort nie pierwszy raz i są zadowoleni z pokoi w bocznym segmencie, przy czym wybierają te na drugim końcu budynku — od strony morza. Tam będzie zdecydowanie ciszej. Planując pobyt w Imperial Resort, warto zatem zastanowić się nad wyborem rodzaju pokoju.
Ultra all incusive w Imperial Resort, czyli dwa słowa o wyżywieniu
Hotel Imperial Resort oferuje pobyty w opcji ultra all inclusive. Do dyspozycji gości są główne posiłki (śniadanie 8:30-10:00, obiad 12:00-14:00, kolacja 18:00-21:00) w restauracji w formie bufetu (istnieje możliwość rezerwacji kolacji a`la carte 1 na pobyt), przekąski w snack barze — lżejsze 10:00-12:00 i na ciepło 12:00-17:00 plus słodkości i lody. W nocy działa także snack bar (0:00-6:00), który świetnie nam się sprawdził przed wylotem, kiedy ominęło nas śniadanie. Można tam znaleźć m.in. gotowe kanapki i sałatki.
Napoje zimne i gorące, alkoholowe i bezalkoholowe dostępne są w zasadzie cały czas w lobby barze (głównym i w drugiej części budynku) i od godziny 10:00 w barze przy przekąskach koło basenu. Dużym minusem były kolejki do barów, ponieważ każdy napój można zamówić jedynie u barmana, a tylko wodę można sobie samodzielnie nalać z dystrybutora przez cały czas. To duży minus, szczególnie że spore kolejki ustawiały się już przed sezonem. Wolę nie myśleć, jak wygląda to w lecie. Według mnie soki i napoje zimne (bezalkoholowe) i gorące powinny być dostępne w samoobsługowych dystrybutorach. Tak jest zdecydowanie bardzije wygodnie.








Odnośnie napoi — ale to już chyba ogólny zarzut do wielu hoteli — królowały lodowate soki z koncentratu średniej jakości i lodowate napoje gazowane. W Imperial Resort nie było też nigdy soków wyciskanych, które znamy z innych hoteli. W przypadku głównych posiłków w restauracji napoje gorące dostępne były tylko do śniadania (sic!). Krótko mówiąc, do obiadu i kolacji nie można było sobie przygotować herbaty (teoretycznie można było zamówić ją sobie w barze i przyjść z nią na posiłek do restauracji, ale to nieco dziwnie by wyglądało). Powiem szczerze, że mnie to bardzo przeszkadzało, szczególnie, że do dyspozycji pozostawały wówczas lodowane napoje. Słabo.
Tu znów muszę pokusić się o porównanie do hoteli, w których byliśmy w poprzednich latach. Pomimo tego, że jedzenie było w zasadzie dostępne przez cały czas, a podczas głównych posiłków wybór dań w bufetach był spory, to można tu było odczuć słabszą jakość posiłków. W tym roku szczególnie jedna z córek nieustannie nie mogła nic dla siebie znaleźć i żywiła się głównie spagetti, pancake`ami i mlekiem z płatkami (a przepraszam, jeszcze lodami i pączkami do oporu). W poprzednich latach potrafiła znaleźć dla siebie dużo więcej dań. Podobnie ja — tutaj w zasadzie nie znajdowałam dań, które smakowały mi na tyle, żeby chciało się iść po dokładkę. Owszem, zawsze coś dla siebie znalazłam, ale nie było efektu wow, jaki już nieraz towarzyszył nam w innych miejscach.
Oczywiście to wszystko jest kwestią gustu. Nas tutejsze jedzenie nie urzekło, ale wiemy też, że innym smakowało. Myślę, że menu było w dużej mierze dostosowane do gustów angielskich turystów, którzy — jak już wspominałam — stanowili większość gości.
Zobacz aktualne oferty last minute wczasów all inclusive w Bułgarii:
Infrastruktura dla dzieci w Imperial Resort
Tu muszę przyznać, że Imperial Resort może spodobać się dzieciom ze względu na całkiem fajny plac zabaw, salkę zabaw i wodny plac zabaw. Ten ostatni niestety działał tylko raz czy dwa i to krótko, ale tu też muszę wziąć poprawkę na nasz pobyt przed sezonem. Z drugiej strony trafiliśmy na całkiem niezłą pogodę i w niektóre dni wodny plac zabaw powinien być według mnie na stałe włączony, szczególnie że rodzin z dziećmi było na basenie całkiem sporo. Nie wiem, jak to wygląda w sezonie.









Ponadto w hotelu znajdował się basen wewnętrzny (woda w maju nie była podgrzewana), taras z leżakami (strefa tylko dla dorosłych) oraz salon masażu. Oczywiście do dyspozycji gości pozostawał także basen zewnętrzny z leżakami i sporo stoliczków przy snack barze. Zauważyłam także mały amfiteatr, ale podczas naszego pobytu nic się tam nie działo. Tuż za nim było coś w stylu boiska i parking. Przechodząc wzdłuż całego kompleksu, tj. wychodząc z lobby na basen i idąc cały czas prosto, mijało się właśnie plac zabaw, snacki i drink bar, wejście do drugiego budynku (w nim także znajdował się lobby bar i wyjście na drugi basen zewnętrzny), a kierując się cały czas prosto, dochodziło się do bramki (otwierana na kartę hotelową). Była to chyba najkrótsza droga na plażę. Następnie trzeba było kierować się w prawo i zaraz w lewo na drewniane ścieżki i przez wydmy do morza. Krajobraz był zupełnie inny niż w miejscach, w których byłam do tej pory, ale im bliżej plaży, tym więcej zachwycających widoków.


Jakość obsługi gości w Imperial Resort w Słonecznym Brzegu
No i tu pojawiają się schody. W recepcji — super. Wszyscy mili i pomocni, jak bardzo się da. Nie mam żadnych zastrzeżeń. Panie witające nas przy wejściu do restauracji — przesympatyczne.

Kelnerzy w dużej mierze mili, ale… Najwyraźniej wynikało to z odgórnych dyspozycji, aby stoły były zawsze posprzątane z brudnych naczyń. Można założyć, że to plus, ale niektórzy pracownicy byli w tym zakresie wręcz nieznośnie nadgorliwi. Talerze były wielokrotnie zabierane bez pytania albo pytanie było stawiane jednocześnie z sięganiem po talerz, co powodowało spory dyskomfort. Takie zachowanie obsługi sprawiało, że można było się poczuć popędzanym, a to słabe uczucie podczas urlopu. Z czasem przyzwyczailiśmy się do tutejszych zwyczajów, ale początkowo było to dość kłopotliwe.
Panie sprzątające — bardzo miłe, ale… w porównaniu z innymi hotelami o podobnym standardzie tutaj sprzątanie pokoju odbywało się po łebkach i ograniczało głównie do pościelenia łóżka, wymiany ręczników i dołożeniu papieru toaletowego. Pewnego dnia skończył nam się żel pod prysznic, ale nie został dołożony i musieliśmy za nim biegać. Ręczniki były wymieniane według nieznanego mi klucza. Standardowo pokojowa powinna wymienić ręczniki znajdujące się na podłodze (kwestia ekologii — jeśli masz jeszcze czysty ręcznik, zostawiasz go na wieszaku i dalej się nim wycierasz, a tylko brudne ręczniki zrzucasz na podłogę do wymiany). Tu wymieniane były ręczniki z podłogi i z wieszaków, ale np. zostawały bez zmiany ręczniki, które zostały na łóżku. Trochę czeski film. Do przeżycia, ale w hotelu 4* nawet w Bułgarii powinny obowiązywać inne standardy.
Informacje praktyczne — HI Hotels Imperial Resort
Jeśli decydujesz się na ten hotel, pamiętaj o kilku sprawach:
- Zastanów się nad wyborem pokoju. Według mnie jednak lepiej dopłacić to pokoju w budynku głównym.
- Pamiątki i gifty kupisz taniej pod hotelem niż w Nesebyrze lub centrum Słonecznego Brzegu. Polecam sklepik na rogu z souvenirami 🙂
- Całkiem fajny market znajduje się przy pobliskim rondzie (T Market). Wychodzisz z hotelu i kierujesz się prosto do głównej drogi, potem w lewo. Market znajduje się po drugiej stronie ronda.
- Ceny w Bułgarii pomimo wprowadzenia Euro są dla nas nadal bardzo przystępne.
- Gdzie szukać pięknych muszelek? Po wyjściu na plażę warto kierować się w prawo (w kierunku Nesebyru) i szukać przy kamieniach na końcu plaży. Nam udało się znaleźć cały worek pięknych zakręconych muszelek, które zatrzymywały się między kamieniami (na zdjęciu poniżej możesz zobaczyć starszych państwa w kapeluszach, którzy tego dnia też zebrali w tym miejscu sporą kolekcję z tego, co zauważyłam, przechodząc obok 😉 ).

Czy warto jechać do Hi Hotels Imperial Resort (opinia subiektywna 😉 )
Tak i nie. My tam nie wrócimy i raczej nie poleciłabym tego hotelu znajomym z dziećmi, pomimo fajnego placu zabaw i wodnych atrakcji. Osobiście przeszkadzał mi widok wydzierających się pijanych Anglików, wieczorem siedzenie przy basenie wiązało się a głośną młócką z głośników, wieczory tematyczne nie były zbyt interesujące. Standard obsługi — mieszany, pokoje ładne, ale jedzenie już średnie. Z drugiej strony poznaliśmy tam Polaków, którzy tam wracają, bardzo im się podoba i uważają, że jedzenie jest pyszne.
Zawsze uważałam, że nie należę do super wymagających osób, ale wiem, że w tej cenie można w Bułgarii dostać lepszy standard. I tu wrócę do polecenia tego hotelu przez organizatora. W podobnej cenie można w tym terminie zarezerwować pobyt np. w Alua Helios Bay w Obzorze, w którym jakość jest nieporównanie lepsza. W rozmowie z doradcą z tych dwóch hoteli polecono mi tymczasem Imperial Resort. Gdyby mnie ktoś zapytał, który hotel z tych dwóch wybrać, powiedziałabym, że:
- jeśli większość czasu spędzasz poza hotelem i lubisz spacery — Imperial Resort będzie git, ponieważ okolica i bliskość Nesebyru jest naprawdę rewelacyjna;
- jeśli chcesz się nacieszyć opcją all inclusive i lubisz poleniuchować na miejscu — wybierz Alua Helios Bay w Obzorze. Miasteczko jest niewielkie, ale i parę fajnych miejsc w okolicy da się znaleźć (czytaj TUTAJ).
Do Imperial Resort można przyjechać, znając i akceptując pewne niedogodności. To, co nam przeszkadzało to nic dramatycznego 😉 Tak czy inaczej, następnym razem wybierzemy inne miejsce.

